Posty

Wyświetlam posty z etykietą 105. Love wounds.

Rozdział 105. Love wounds.

Obraz
 Z dedykacją dla Dion Adler , która dopiero co wróciła do świata wirtualnie żywych oraz Diany , która po prostu zasługuje na wszelkie dedykacje ♥ Slash                 Michelle rozgniatała w popielniczce jednego peta za drugim, czym wzbudzała we mnie coraz większy podziw i niedowierzanie zarazem. - Wiesz co...w Chicago będzie taka dość ważna impreza i wypadałoby żebyś miała jakąś elegancką sukienkę, więc może pójdziesz sobie coś kupić zanim wyjedziemy w trasę? - zapytałem niepewnie, jednak mimo to nie otrzymałem odpowiedzi. - Mała, co się z tobą dzieje? - dodałem, bo zaczynało mnie to irytować. - Nie mów do mnie mała. - mruknęła pod nosem, a ja zmarszczyłem czoło i usiadłem naprzeciwko niej. - Ej...okres masz? - zapytałem, opierając dłonie na jej kolanach. Chelle natychmiast je strąciła i spojrzała na mnie z politowaniem. Chyba się wkurzyła, bo dość mocno popchnęła mnie do tyłu i wyszła z sypialni. Jakąś...