Posty

Wyświetlam posty z etykietą 107. Love is strong.

Rozdział 107. Love is strong.

***  Michelle                 - Michelle, widziałaś gdzieś moją koszulę? Wstawaj wreszcie, bo nie zdążysz się ogarnąć! - najprzyjemniejszy moment porannego snu przerwał krzyk Hudsona. Jęknęłam ze zmęczenia i przekręciłam się na drugi bok. Po chwili do pokoju wpadł zniecierpliwiony Slash, z impetem zatrzaskując drzwi. - Mogłabyś odpowiadać jak o coś pytam, do cholery - mruknął pod nosem, w biegu przegrzebując walizki po brzegi wypełnione ubraniami. - Spierdalaj... - odpowiedziałam podobnym tonem i podniosłam się do pozycji siedzącej. Materac ugiął się po drugiej stronie, a Hudson ciężko westchnął. - Nie chcę kłócić się z tobą przez całą trasę, więc pójdziemy na kompromis. - Te słowa lekko mnie zszokowały, ale postanowiłam wysłuchać propozycji. Z wyczekującą miną popatrzyłam w jego stronę. - Ty będziesz wspaniałą żoną, a ja najlepszym mężem. - Wywróciłam w górze oczami, zdając sobie sprawę z konsekwencji tak...