Rozdział 14. Let's dance
Jeffrey, tak jak obiecał, postawił mi piwo. Piłam je bardzo wolno, żeby nie upić się tak jak Jackie. Rozmowa z Jeffem szła całkiem dobrze. Opowiadaliśmy sobie historie, jakie przytrafiły nam się od ostatniego spotkania w Lafayette. Kiedy zapytałam o rudego kolegę, ten uśmiechnął się pod nosem i zdradził swoje imię bardzo seksownym, niskim głosem: - Axl. - To twoje prawdziwe imię? - zapytałam, unosząc lewą brew do góry. - Nie - odparł. - A ty jesteś Michelle, tak? - poczułam gęsią skórkę na ręce i zastanawiałam się on robi to spe - Tak. - To bardzo popularne imię. Nie chciałaś go nigdy zmienić? - zapytał, jednak nie dałam się sprowokować. - Nie. Może gdybym była prostytutką to zmieniłabym imię - odparłam, próbując ukryć uśmiech. - Więc jestem dla ciebie jak prostytutka? - zapytał Axl, rozsiadając się wygodnie na krześle. - Nie - przez chwilę myślałam nad dobrą odpowiedzią. - Rockmani zmieniający imię t...