Rozdział 5. Brand new start.
08.1979r. Nie rozmawiałam z rodzicami podczas drogi, włożyłam tylko słuchawki do uszu i zatopiłam się w głosie Ozzy'ego w piosence She's gone . Zanim się zorientowałam wyjechaliśmy z miasteczka i szybko mknęliśmy przez autostradę. Nie wierzyłam, że tam będzie choć trochę lepiej, nie umiałam. - Michelle, czy nie możesz z nami porozmawiać? - zapytała w jakże idealnym momencie moja mama. - O czym chcesz ze mną rozmawiać, nie mamy wspólnym tematów. Ty nie lubisz tego co ja, a ja nie lubię tego co ty - powiedziałam tonem wypranym z uczuć. - Jane, daj spokój - zareagował tata, zawsze potrafił jej się postawić. Resztę drogi przespałam, ale kiedy na niebie zaczęło się rozjaśniać, a pierwsze promienie słońca ogrzewały moją twarz, nie miałam już najmniejszej ochoty na sen. Trochę bolał mnie kark, ale po tylu godzinach jazdy w...