Rozdział 61. Secret past.
No więc skoro już jest tak słodko, to ja może zapodam taki zajebiaszczy filmik, przy którym o mało co się nie popłakałam... o tutaj xD *.* No a teraz zapraszam do czytania rozdziału, który dedykuję mojej kochanej Beverly Rose Hudson , Lise-Lotte , Bad_ass oraz Magdzie <3 Dzięki dziewczynki jesteście boskie, i kocham was za to, że czytacie moje..."zajebiste opowiadanie" :D *** Gadaliśmy przez jakieś 2h. Siedząc w pokoju Slash wariował ze szczęścia, więc w końcu Duff, Steven i Izzy zaciągnęli go do baru na piwo. Nawet nie protestowałam, bo obiecał, że wypije tylko jedno, góra dwa. Axl wahał się przed pójściem z kumplami, ale w końcu kiedy Kate na niego nakrzyczała, rudzielec ze spuszczoną głową wyszedł w poszukiwaniu baru piwnego... Slash O rzesz kurwa ja pierdole, zostanę...TATĄ! Jakie ja mam jebane szczęście w życiu! Szedłem sob...