Posty

Wyświetlam posty z etykietą 78. Finally.

Rozdział 78. Finally.

Slash            Minęło kilka dni. Na dworze wciąż było słonecznie, więc każdego ranka Michelle wychodziła pobiegać. Właściwie sam jej to zaproponowałem, bo tylko wtedy potrafię się bawić w Zimną Wojnę z udziałem legend muzyki. Jimi nieźle się wczuwa i ciągle się wtedy śmieje, ale ostatnio oderwał głowę Osbourne'owi, więc musiałem zarwać nockę żeby naprawić figurkę. Dzisiaj jest niedziela. Wieczór. Jimi zasnął twardym snem. Postanowiłem wziąć prysznic, więc szybko wtargnąłem do łazienki i wrzuciłem wszystkie ubrania do kosza. Pod prysznicem zastanawiałem się ile jeszcze potrwa ta przerwa od seksu. Z moich obliczeń wynikło, że tak właściwie to Chelle wspominała mi o tym dokładnie tydzień temu, czyli...dzisiaj? Może jutro już będziemy mogli... poczekamy zobaczymy. Spłukałem szampon z włosów i przewiązałem się ręcznikiem w pasie. Drugi zarzuciłem sobie na łeb i wyszedłem z łazienki. -Slash! Będziesz tu zmywał! Kapiesz po całej podłodze!...