Posty

Wyświetlam posty z etykietą 8. I know it hurts.

Rozdział 8. I know it hurts.

03.1980r.            Przez pół roku byłam z Hudsonem. Wszędzie chodziliśmy razem. Saul całował nieziemsko, ale często zachowywał się jak dzieciak. Lubił kiedy zakładałam spódniczkę i kiedy mógł się ze mną pokazać na imprezie. Czasem kłóciliśmy się o jakieś głupoty, ale po paru godzinach byliśmy już pogodzeni. Miałam z nim swój pierwszy raz i dość dobrze to wspominam. Saul potrafił być troskliwy, ale przez większość czasu wolał popisywać się przed kolegami.            Było sobotnie popołudnie. Ktoś zapukał do moich drzwi, to był tata. - Cześć, mała...- wszedł do środka, ale nie był tak wesoły jak zwykle. Już zaczynałam się domyślać o co mu chodzi. - Posłuchaj, wiesz, że ciągle się przeprowadzamy. Chciałbym tu zostać na zawsze, ale kiedyś i tak będzie trzeba ruszyć się gdzieś dalej, a ty wieczną uczennicą też nie będziesz... - przerwał i głęboko westchnął. Momentalnie miałam łzy w ocza...