Rozdział 80. Too bad.
Jakby ktoś chciał poznać świetnego bloga to gorąco polecam: All Roads Lead To Hollywood co prawda nie o Guns N' Roses, ale jestem pewna, że nie pożałujecie ;) No i rozdział pisany na szybko, więc pewnie jest masa błędów! Przepraszam, że nikogo nie powiadomiłam, znaczy nikogo poza fejsbuczkiem, ale nie miałam czasu, gdyż właśnie dzisiaj miałam to pieprzone bierzmowanie. Teraz już obiecuję, że taka sytuacja się nie powtórzy! xD *** Michelle Płyta się skończyła i najwyraźniej nie zamierzała się włączyć. Slash ponownie wpił się w moje usta. Powoli przyciągnął mnie jeszcze bliżej i zaczął iść. -Co ty robisz?- zapytałam zdezorientowana. -Wygodniej będzie w sypialni.- wyszeptał mi do ucha, a ja tylko się zaśmiałam i oparłam głowę o jego ramię. Na szczęście drzwi do pokoju były otwarte, więc nie mięliśmy z nimi problemu. Weszliśmy do środka, ale zamiast wylądować na łóżku, Slash podszedł do szafki pod ścianą i włączył pierwszą lepszą pł...