Posty

Rozdział 15. Nie mówmy o tym jak złamałeś mi serce

  Z dedykacją dla Inter lineas "Nie sposób zmusić ludzi, by zachowywali się inaczej, niż się zachowują, a wtrącanie się w ich sprawy - nawet w najlepszych intencjach - aż nazbyt często zmienia przyjaciół we wrogów." ~ Stephen King Bezsenność 1             W tak krótkim czasie można wszystko zmienić. Wystarczy jedna rozmowa, krok do przodu i będzie po wszystkim. Stojąc nad urwiskiem życia, zaczynasz się zastanawiać. Przeglądasz wspomnienia. Tylko one ci zostały. Nie ma odwrotu. Nie wrócisz tam skąd przyszedłeś. Patrzysz wgłąb siebie, nie widząc zalet. Wszystkie sprzedałeś. Nie zapomnisz. Piętno odciśnięte na twoim sercu nigdy nie zniknie.             Mocniej przytrzymała się podparcia na ręce, czując, że samolot wznosi się do góry. Przymknęła powieki, chcąc by lot jak najszybciej się ustabilizował. - Nie bój się, mamo - wyszeptał Jim, przytulając czoło do ramienia kobiety. Patrzył...

SZOK po AEROSMITH i kolejna WIELKA sprawa!

Obraz
O.MÓJ.BOŻE. Ten tydzień z całą cholerną pewnością jest najpiękniejszym tygodniem mojego życia.  Od 30 dni odliczałam czas do koncertu. Jadąc do Łodzi napotkałam samochód z przyklejoną kartą "Aerosmith :)" do szyby i zrozumiałam, że nie mam bladego pojęcia ile ludzi słucha dokładnie tych samych piosenek z dokładnie tą samą radością. Przez godzinę szwendałam się po terenie wokół Areny, patrząc na powoli rosnącą kolejkę. Coś kazało mi się odwrócić i chyba podczas występu The Treatment ujrzałam zmierzającą w moim kierunku Inter lineas. ! Dodałaś mi otuchy, mała! Przecudowny występ Walking Papers (AAAAA! NAPRAWDĘ WIDZIAŁAM CZĄSTKĘ STARYCH GUNSÓW!), Alter Bridge (Myles i chłopcy wymiatali! To właśnie podczas "Addicted to pain" po raz pierwszy wpadłam w tak zaawansowane pogo! Pozdrawiam również chłopaków, którzy wrzasnęli "napierdalać" xD), no i wreszcie... tak długo wyczekiwani... AEROSMITH. Każda sekunda była magiczna. You are in Lodz, Poland . Od początku ...

Rozdział 14. Po drugiej stronie lustra

             Nadszedł kolejny chłodny wieczór. Katrin zebrała wszystkie lalki z salonu i zaniosła je do kufra z zabawkami. Poprawiła maleńkie sukienki, odnalazła zgubione buciki i zamknęła je pod wiklinową pokrywką. Gdy wchodziła na górę, zatrzymała się w połowie dębowych schodów. Uśmiechnęła się pod nosem, słysząc zabawną historyjkę Stevena.              Różowa tapeta w błękitne kwiaty komponowała się z jasnoniebieskim dywanem. Mała Shannon niedługo po zmroku zasnęła, słuchając bajki opowiadanej przez tatę. - Po złapaniu wszystkich bandytów, szeryf schował gnata do kabury i poszedł do baru napić się piwa - skończył półszeptem, gdy tylko upewnił się, że mała zasnęła. Złożył całusa na włosach dziewczynki, pogłaskał ją po policzku i zaśmiał się zupełnie bez powodu. Choć nie. Jeden powód. Był szczęśliwy. W salonie zastał blondynkę, która próbowała oglądać telewizję. Ze ...

Liebster Award

Obraz
Podziękowania za nominację kieruję do: Chelle Hate Roxy Estranged Lily Adler "Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za ,,dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która cię nominowała. Następnie ty nominujesz 11 blogów oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który cię nominował." Pytania Estranged: 1. Co lubi nucić James Hetfield pod prysznicem? - Hehe, dobre, ale niestety nie wiem. 2. Ile potrzeba Larsów, żeby wkręcić żarówkę? - Jeden Lars wystarczy, by wkręcić żarówkę. 3. Z kim Lars wygrał proces i czemu Cliff zginął? - Cliff zginął w wypadku, bo tak wyszło. Ale z kim wygrał Lars? Nie mam pojęcia. 4. Za ile dolców Kirk kupił pierwszą gitarę? - Jezusie, co ty z tym Kirkiem? xD Niestety nie mam pojęcia. 5. Ulubiona marka gitary? :3 -...

Rozdział 13. To nie to czego szukasz

Miłość to najczarniejsza zaraza. Gdyby się na nią umierało przynajmniej byłby z niej jakiś pożytek. Niestety, zawsze mija. ~ Siódma pieczęć                 Czemu życie wybiera sobie tylko grupę osób, nad którymi znęca się od samego początku? Dlaczego o całej reszcie przypomina sobie dopiero później? Czy to sprawiedliwe? Ani trochę. Sprawiedliwie byłoby gdyby każdy miał tak samo przesrane. Cóż, w jej przypadku sprawdziła się druga opcja. Wydawało się, że przyszedł czas zapłaty za beztroskie lata. Kilka przykrych zdarzeń nie było w stanie pochłonąć wielkiej góry pozytywnych uczuć. Udane dzieciństwo, mąż, dziecko i wreszcie koniec. Zbyt późno doceniamy to co mamy. Wciąż próbujemy ulepszyć to, co idealne, by po jakimś czasie zatęsknić za tą "niedoskonałością". Narzekając na nieistotne pierdoły, tracimy czas, który moglibyśmy wykorzystać na ratowanie rodziny. Było za późno. Pech. Nowy rozdział w życiu? Nie sądz...

Rozdział 12. Nie martw się, skarbie

"Jesteśmy tak mocno spragnieni uczuć, że dajemy się równie mocno ranić, naiwnie oczekując zmian, które nigdy nie nastąpią. Ludzie nie powrócą. Uczucia się nie umocnią. Znajomości nie odbudują. Po co żyć..."  ~ ABC                   Gruba szyba niemalże wcale nie wpuszczała światła do niewielkiej sali. Białe drzwi przestały bez przerwy otwierać się i zamykać. Wszyscy poczuli niepowtarzalny spokój, którego od tak dawna potrzebowali. Nie było już krzyku i pośpiechu. Mężczyzna siedział tuż obok łóżka, mocno ściskając chudą dłoń w swojej drżącej ręce. - Nie tak to miało wyglądać, Chelle - przytulając czoło do jej nagiego ramienia bacznie obserwował czy nie otwiera oczu. Nie chciał, by nagle kazała mu wyjść. Niepewnie pocałował jej dłoń i głęboko odetchnął. Za parę godzin miał się rozpocząć kolejny dzień, który przyszło mu spędzić obok łóżka. Co kilka chwil ponownie uświadamiał sobie, że to o...

Rozdział 11. Żniwo mroku

"Gdyby przyszło Ci pójść na mój pogrzeb, załamałby Ci się grunt pod nogami? Dostając informację, od sprawdzonego źródła, że moje serce przed chwilą przestało bić, wypuściłbyś wszystko z rąk, nieważne czy byłaby to wrząca kawa, czy zwykła książka... Uderzyłbyś plecami o ścianę, osuwając się po niej wolno i bezwładnie?"  ~ ABC  Kilka godzin wcześniej...                   Czuła, że jest w swoim własnym ciele traktowana jak obce stworzenie. Wewnętrznie gniła, nie potrafiąc zapomnieć o makabrycznej przeszłości. Nawet na moment nie przestawała obwiniać samej siebie, o to jak skończyła. Woda w wannie już dawno wystygła. Zrujnowana psychicznie kobieta była zdolna do wszystkiego. Tylko strach powstrzymywał ją przed wypuszczeniem oddechu pod powierzchnią wody. Gdy zabrakło tchu, zdołała zaczerpnąć powietrza. Jej drżące dłonie podążały w kierunku, który uznawała za ostateczność. B...

Rozdział 10. Znasz moją historię

"Znasz moją historię. Czułe punkty. Wiesz jak uderzyć. Co powiedzieć. Jak rozegrać swoją chorą grę. Czas leczy rany. Brednie. Kłamstwa. Niczym Twoje. Że kochasz mnie."  ~ ABC                   Zadowolony tatuś wpadł do domu z niewielkich rozmiarów prezentem w dłoni. Czerwony papier przewiązał złotą wstążką, żyjąc w przekonaniu, że jego zakup spodoba się małej blondynce. - Joan? Mogę wejść? - spytał, po kilkakrotnym zapukaniu do drzwi. Nikt nie odpowiedział, więc Duff niepewnie nacisnął klamkę - Joan? - ujrzał dziewczynkę leżącą na łóżku z jego gitarą basową. Mała energicznie uderzała w struny, poruszając nogą w stałym rytmie. Blondyn uśmiechnął się pod nosem, słysząc jak mała zaczyna nucić pod nosem. - Red lights, stop and go...Whatcha gonna do when you play with danger... - Joan! - krzyknął, wybudzając dziecko z transu. Mała podskoczyła, zdejmując słuchawki z uszu i zsuwając bas na ...